Monday, 19 September 2016

Część 7 - Ster i płetwa kilowa

Ster sklejony i zalaminowany. Przymierzyłem i przykręciłem okucia steru.



Kołnierz płetwy kilowej wyciąłem laserem od razu z otworami pod śruby montażowe i otworem wzdłużnym na płetwę kilową. Dogiąłem na giętarce numerycznej wg rysunków konstrukcyjnych przerysowanych w CADzie. Górną krawędź płetwy kilowej też wyciąłem do profilu wygiętego płaszcza. Wsunąłem płetwę do kołnierza. Profil gięcia płaszcza i płetwy kilowej nawet pasowały hehe.
Zaspawałem płetwę od strony czoła płaszcza i spoiną pachwinową dookoła po stronie płetwy. Materiał płaszcza i płetwy kilowej stal 316.

Od wewnątrz w dennikach nawierciłem otwory pilotowe Ø3 pod śruby. Podniosłem łodkę, ustawiłem kil do otworów pilotowych i od zewnątrz nawierciłem otwory Ø12.




    

Część 6 - Laminowanie i wykończenie pokładu

Zalaminowałem pokład i kokpit z zakładką 50mm na burty i pawęż. Nie chciałem malować burt jeszcze raz, wiec pas zakłądki na burcie pomalowałem na kolor pokładu i dodałęm listwe odbojową. 

Pasy burta - nadbudówka i burta - kokpit, nadbudowka, kokpit - tkanina d-bias 1x 135g + 1x 190g.
Dno wanny kokpitu - tkanina d-bias 2x 190g. Pokład dziobowy - tkanina 1x 420g.

Potem dodałem kilka detali drewnianych i okna.





Część 5 - Bulb

Wykorzystałem 118kg złomu ołowianego. Bulby ważą 51 i 52kg.





Cześć 4 - Pokłady i wnętrze

Po odwróceniu łódki przyszedł czas na pokłady i wnętrze.













Wzmocniłem pawęż pod silnik zaburtowy - po dwie dębowe deski po każdej stronie pawęży.


Dołożyłem też wzmocnienia na podłodze wanny kokpitu. Widoczne są dwa dodatkowe wzdłużniki od strony rufy i gniazda pod trzy od strony zejściówki.





Sunday, 18 September 2016

Część 3 - Laminat i farby

Robota szła dalej. W pierwszym etapie zalaminowałem krawędzie styków sklejki jedną warstwą taśmy double-bias 420g i zaszpachlowałem krawędzie tkaniny.






Przymierzyłem na sucho i dociąłem tkaninę (420g d-bias).



Nastepnęgo dnia laminowanie od rana z pomocą małżonki...







W trakcie laminowania pod tkaninę na mokro wlaminowywałem na złącza sklejki dodatkowe pasy tkaniny d-bias 420g. W całości zestawienie laminatu wyglada tak:

- Pas dno-obło: taśma 2x 420g + tkanina zewnętrzna 420g

- Pas obło-burty: taśma 1x 420g + tkanina zewnętrzna 420g

- Pasy paweż-dno, paweż-obło, paweż-burty: taśma 3x 420g + tkanina zewnętrzna 420g

- Paweż, dno, obła, burty: tkanina d-bias 420g

Na świeżo położoną tkaninę zawałkowałem tkaninę peel-ply. To taki niby-ortalion, który zrywa się po związaniu laminatu uzyskując powierzchnię gotową do malowania. Dla fachowca pewnie tak, hehe. Ja i tak musiałem przeszpachlować i poszlifować.



Potem podkład.




Dalej szlif i podkład, szlif i podkład, szlif i podkład.... i szlif ostateczny. Bo ile można.

W końcu malowanie. Tylko wałek miałem do dyspozycji więc wyszło tylko dobrze....




I wyprowadziłem pieska pierwszy raz na spacer.... żeby zobaczyć dzieło ostatnich paru miesięcy z odległości większej niż kilka metrów...



Komisja weryfikacyjna wydała orzeczenie: "Ostatecznie może być..."

Część 2 - Heling i poszycie


Ustawiłem i wypoziomowałem wręgi na helingu. Zamontowałem wzdłużniki. 





Zacząłem poszywanie. Poszło sprawnie. Do czasu. Dziobowy pas na oble nie udawało sie dogiąć prawidłowo. Sklejka pękała.




Problem tkwił w zbyt wąskiej i źle wyprofilowanej dziobnicy. Zrobiłem nową. I problem zniknął.






Część 1 - Klejenie wręgów

Przy klejeniu nakładek używałem zwyklych gipsiaków. Dobrze trzymają bez nawiercania otworów. Po zwiaząniu gipsiaki zastąpiłem wkrętami miedzianymi. Wszystkie wkręty na gotowo wkęcane na żywicę.

Górne poprzeczki wręgów kabiny sklejałem na szablonie. Część złączy była klejona na zakładkę i kołkowana.

Do wręgów wklejałem już od razu wzmocnienia pod koje. Łatwiej poźniej wykonać zabudowę wnętrza i złapać poziom.